Wykorzystanie dowcipów z brodą

Czy sam fakt, że dowcip jest na temat, wystarczająco uzasadnia jego wykorzystanie w prezentacji? I czy powiązanie anegdoty z tematem prezentacji gwarantuje sukces? A jeśli jest to dowcip z brodą i każdy słuchacz już go kiedyś słyszał? Często spotykam się z pytaniem, czy należy unikać takich dowcipów. Oczywiście, że nie! A czy stary dowcip może w ogóle rozbawić słuchaczy? Oczywiście, że tak!

Po pierwsze, musimy mieć świadomość, że i w tym wypadku dowcip będzie zabawny dlatego, że wiąże się z tematem prezentacji. Nowatorskie i oryginalne wykorzystanie kawału z brodą to akt twórczy. Może wywołać zaskoczenie i rozbawienie. Po drugie, stare dowcipy są jak stare przeboje: większość ludzi lubi czasem do nich wracać. Po trzecie, to co dla nas jest stare, dla kogoś innego może być nowe.

Dowcip z brodą będzie skuteczny, jeśli zostanie powiązany z tematem prezentacji. Przytoczę tu przykład pochodzący z kampanii prezydenckiej z 1984 roku. Senator John Glenn z Ohio opowiadał historię o pewnym starym człowieku, który siedział na ganku, na ogrodzonym podwórzu i obserwował biegającego po nim psa. Do ogrodzenia podszedł człowiek i zapytał: „Czy pana pies gryzie?”. Stary człowiek odpowiedział: „Nie”. Gość wszedł na podwórze. Kiedy tylko to zrobił, pies rzucił się na niego i wyszarpał mu kawałek łydki. Gość, krzywiąc się z bólu, wycedził: „Przecież powiedział pan, że pana pies nie gryzie”. Stary człowiek odparł: „To nie jest mój pies”.

Następnie Glenn stworzy! analogię między tą historyjką a Ronaldem Reaganem i deficytem w budżecie federalnym: „On mówi, że to nie jego pies wygryzł tę dziurę”. Po czym wygłaszał bardziej szczegółowe oskarżenia.

Historia o psie na podwórzu to stary dowcip. Ale Glenn wykorzystał go w nowy sposób. Media natychmiast podchwyciły temat, rozpisując się o świetnym poczuciu humoru senatora. Ponadto główny przekaz jego kampanii wyborczej docierał do wyborców za każdym razem, kiedy prasa cytowała tę historię. Stary dowcip okazał się w tym wypadku skuteczny, ponieważ ilustrował przesłanie kampanii.

Dlaczego anegdoty wzięte z życia są skuteczniejsze od dowcipów? Co możemy zrobić, jeśli nie jesteśmy w stanie wymyślić odpowiedniego dowcipu ? Czy jesteśmy skazani na utrzymywanie powagi podczas całej prezentacji? Czy nigdy nie doświadczymy przyjemności usłyszenia salwy śmiechu po którejś z naszych uwag? Czy nie istnieje żadne inne wyjście?

Na szczęście istnieje. Nawet jeśli nie potrafimy opowiedzieć żadnego sensownego dowcipu, możemy opowiedzieć zabawną historię związaną z tematem prezentacji. Każdy to potrafi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *