Artykuły biznesowe, finansowe, z ekonomii. Zabdaj o swoją Spółka zoo !

Sezon na McDonalda

Łańcuch restauracji McDonald’s Kroca stał się modelem sieci restauracji szybkiej obsługi. Wstępna inwestycja w pojedynczy punkt wynosiła 250 000 dolarów, jednak stopa zwrotu była znacznie większa niż przeciętna w tej branży. Biorcy musieli spełniać rygorystyczne wymagania dotyczące jakości produktów, godzin otwarcia, czystości oraz ciągłego dbania o obiekt i ulepszania go. Kroć trafił na swój sezon – coraz więcej rodzin i pojedynczych osób żywiło się poza domem. Jego restauracje oferowały ten sam podstawowy jadłospis o cenach dostępnych dla większości konsumentów. Do roku 1986 na świecie działało już 94190 restauracji McDonalda, które zatrudniały około 159 000 pracowników. Kroć otworzył nowe punkty za granicą, a w kraju rozszerzył asortyment oferowanych potraw o śniadania, sałatki oraz lody. Ray Kroć pomógł zmienić wzorzec żywienia całego narodu.

Kiedy w 1955 roku Ray Kroć został franchisobiorcą restauracji braci McDonald, rynek nie był bynajmniej wolny od konkurencji. Jednak Kroć uzbrojony był w unikatową koncepcję. Wbrew legendom nie był on wynalazcą 15-centowego hamburgera, samoobsługowej restauracji dla kierowców (drive-in) ani systemu szybkiej obsługi. Kroć wynalazł jedyny w swoim rodzaju system franchisingowy, który sprawił, że sieć restauracji McDonald od początków wyróżniała się spośród innych sieci.

Wszystko zaczęło się w roku 1954, kiedy to Ray Kroć, sprzedawca mikserów do wody sodowej i milkshake’ow, odwiedził swoich klientów w San Bernardino w Kalifomi. Nabyli oni ostatnio osiem urządzeń, które mogły jednocześnie wymieszać 40 napojów. Wniosek nasuwał się tylko jeden – musiał to być kwitnący interes. Kroć odkrył restaurację, której menu ograniczone było do hamburgerów i napojów sprzedawanych po bardzo niskich cenach wolumen sprzedaży był duży i stabilny. W pierwszej chwili dostrzegł on jedynie prototyp klienta, któremu można by sprzedać więcej mikserów. Jednak kiedy porozmawiał z Dickiem i Mauricem McDonaldami, właścicielami restauracji, przekonał się, że w tak prowadzonym biznesie drzemie dużo większy potencjał. McDonaldowie kładli nacisk na czystość, sprawność działania i linię produkcyjną przy procesie przygotowywania potraw. Zamówienia były realizowane w ciągu paru sekund. Kroć zaproponował ekspansję firmy, jednak McDonaldowie mieli zamiar otworzyć tylko jedną dodatkową restaurację, nie zaś kilkadziesiąt, jak wyobraził to sobie Kroć. Kiedy Kroć zaproponował franchising, odparli, że mają już ośmiu biorców w Kalifomi i Arizonie, ale jakość jaką oferowali, była zróżnicowana, a to miało bardzo negatywny wpływ na ich własną restaurację.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.