Artykuły biznesowe, finansowe, z ekonomii. Zabdaj o swoją Spółka zoo !

Najniższe wynagrodzenie w Polsce

Obecne polskie najniższe wynagrodzenie nie wystarcza na utrzymanie jednej osoby, nie mówiąc już o utrzymaniu członków rodziny pracownika. Płace kobiet są u nas wyraźnie niższe od płac mężczyzn na porównywalnych stanowiskach, co jest niezgodne nie tylko z art. 4 EKS, ale również z (ratyfikowaną przez Polskę) Konwencją nr 100 MOP, która zobowiązuje do działań na rzecz równego traktowania mężczyzn i kobiet. W 1996 roku różnica w wysokościach płac, na niekorzyść kobiet, wyniosła 26,2%. W 1989 roku różnica ta była bardzo podobna (26,4%), można więc mówić tu o trwałym, strukturalnym zróżnicowaniu, nie związanym z transformacją systemową gospodarki.

Warunek (2) – zwiększona stawka wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych – polskie prawo pracy i praktyka spełniają z „naddatkiem”: norma minimalna, zgodna z tzw. konwencją waszyngtońską MOP, to 25-procentowa dopłata (od stawki, wynikającej z zaszeregowania osobistego) za pracę w dwóch pierwszych godzinach nadliczbowych i dopłata 50-procentowa za pracę w następnych godzinach nadliczbowych. Jak wiadomo, polska norma minimalna – zgodnie z art. 134 Kodeksu pracy – jest tu dwukrotnie wyższa.

„Wyjątki w przypadkach szczególnych”, o których wspomniano w pkt 2 art. 4 EKS, odnoszą się (jak dotąd) w krajach UE do pracowników państwowych oraz do pracowników pełniących funkcje kierownicze w zarządach przedsiębiorstw.

Warunek (4), dotyczący „rozsądnego okresu wypowiedzenia”, jest również w Polsce spełniany „z naddatkiem”. Zgodnie z wykładnią organów Rady Europy, minimalne okresy wypowiedzenia zalecane dla krajów UE są bardzo niskie jak na nasze przyzwyczajenia, i wynoszą:

– przy zakładowym stażu pracy od 2-5 lat – 1 tydzień,

– przy zakładowym stażu pracy od 5-10 lat – 2 tygodnie,

– przy zakładowym stażu pracy ponad 10 lat – 4 tygodnie.

Zarobki ludzi mieszkających w Polsce

Pomimo szeregu wykładni – głównie Komitetu Niezależnych Ekspertów, będącego też organem kontrolnym Rady Europy d/s przestrzegania EKS w różnych krajach – pojęcie „płacy godziwej” nakreślone w art. 4 EKS wciąż budziło rozliczne kontrowersje. W 1986 roku Komitet Rządowy UE, przychylając się do propozycji Komitetu Niezależnych Ekspertów, przyjął bardziej wymierne kryteria dla określania „płacy godziwej”. Uznał mianowicie, że płaca jest godziwa wówczas, gdy jest nie niższa niż 66% dochodu narodowego per capita lub 68% ogólnokrajowej płacy przeciętnej brutto.

Pierwszy parametr, oparty na dochodzie narodowym na jednego mieszkańca, uwzględnia wyniki badań prowadzonych przez ekspertów OECD. Parametr drugi, odwołujący się do przeciętnej płacy brutto w danym kraju, wynikał z badań ekspertów UE.

Trzeba jednak wyraźnie zaznaczyć, że oba te parametry można uznać za właściwe, jak to stwierdził wyraźnie Komitet Niezależnych Ekspertów, jedynie w odniesieniu do krajów o zbliżonej strukturze społeczno-gospodarczej. Mówiąc ściślej, w odniesieniu do najbogatszych państw UE. W przypadku kraju takiego jak Polska są one mało przydatne (mało wiarygodne). Niemniej – policzmy.

W roku 1995 produkt krajowy brutto (PKB) wyniósł w Polsce 118 mld USD, a z uwzględnieniem parytetu siły nabywczej walut (PPP – purchasing power parit) 217 mld USD28.

PKB na 1 mieszkańca – przy 38,6 min mieszkańców – wyniósł więc w 1995 r. 3.057 USD, bez uwzględniania PPP i 5.620 USD z uwzględnieniem PPP. Przy kursie 1 USD w 1995 r. na poziomie ok. 2,5 zł oznacza to, że dla spełnienia parametru zalecanego przez ekspertów OECD w roku 1995 w Polsce nikt nie powinien zarabiać miesięcznie mniej niż:

– ok. 640 zł (w warunkach nieporównywalnych),

– ok. 1.170 zł (z uwzględnieniem PPP).

Zarobki ludzi mieszkających w Polsce – ciąg dalszy

Przyjmując parametr drugi (68% przeciętnej płacy krajowej brutto), w warunkach I kwartału 1997 roku uzyskujemy kwotę blisko 700 zł miesięcznie, poniżej której nikt nie powinien zarabiać.

Z powyższego wynika, że najniższe wynagrodzenie, formalnie przyjęte w Polsce, jest zaniżone co najmniej o 50% w relacji do poziomu, jaki wynikałby z obowiązującej w krajach UE wykładni dotyczącej sposobu ustalania płacy godziwej.

Trzeba tu jednak uwzględnić dwa fakty. Pierwszy to – jak już wspomniano – wątpliwa przydatność podanych wyżej parametrów do oceny „godziwości wynagrodzenia” w Polsce. Biorąc pod uwagę koszty utrzymania w Polsce, zwłaszcza zaś koszty mieszkań, a także uwzględniając odnoszenie pojęcia „wynagrodzenie godziwe” nie tylko do kosztów utrzymania pracownika, ale i jego rodziny, płaca miesięczna brutto na poziomie ok. 700 zł miesięcznie w I kwartale 1997 r. nie mogłaby być uznana za godziwą byłaby po temu zdecydowanie za niska.

Fakt drugi – to inne (szersze) znaczenie „wynagrodzenia”, przyjmowane w EKS. W art. 4 EKS używa się terminu „wynagrodzenie” (fair remuneration – co oczywiście można też tłumaczyć jako wynagrodzenie uczciwe, słuszne). Niemniej, jak zauważa S. Borkowska, w krajach UE remuneration obejmuje zarówno wynagrodzenie za pracę (płacę – używając dawnego polskiego, węższego terminu), jak i świadczenia zaliczane do wynagrodzeń i świadczenia dodatkowe (perks). Zalicza się do nich między innymi różne formy ubezpieczeń opłacanych przez pracodawców, różne formy partycypacji finansowej (udział w zyskach, akcje, papiery wartościowe), korzyści z tytułu korzystania z samochodów służbowych i ryczałtów samochodowych, bezpłatnych telefonów, subsydiowania dojazdów, obiadów, pożyczek itd.29 Tak więc pojemność remuneration jest szersza niż pojemność „wynagrodzenia” w Polsce. W krajach UE lepiej (pełniej) liczy się rzeczywiste koszty pracy.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.