Artykuły biznesowe, finansowe, z ekonomii. Zabdaj o swoją Spółka zoo !

Metoda Kena Winstona Caine’a

Na początku określ 20 najważniejszych spraw, które chcesz poruszyć – ułatwia to pracę, szczególnie w wypadku literatury publicystycznej. Każdy problem ujmij w ciekawą formę słowną. To będzie twoich 20 rozdziałów. Ja zapisuję je na karteczkach samoprzylepnych i zmieniam ich układ, aż znajdę odpowiedni porządek.

Następnie określam około 15 najważniejszych punktów lub zwrotów rozdziału. W ten sposób powstaje spis treści, który jest jednocześnie szkicem książki. Z reguły punkty te również umieszczam na karteczkach, po jednym na każdej. Następnie szukam odpowiedniego porządku, w którym każdy punkt wynika z poprzedniego lub prowadzi do kolejnego. Punkty powinny być sformułowane w efektowny, intrygujący i ciekawy sposób. Pozwala to czerpać więcej radości z pisania i utrzymać żywy ton narracji.

Układając spis treści w ten sposób, już na samym początku robisz wiele, by sprzedać książkę. A gdy zaczniesz pisać, nigdy nie zaznasz rozterki autora, który nie wie, co zawrzeć na kolejnych stronach. Rozdział powinien liczyć okoto 10 stron, więc na każdy punkt przypada okoto 2/3 strony. Jest to popularny format książki publicystycznej, wygodny również dla redaktorów i agentów.

Przeznacz tyle czasu, ile potrzeba, aby powstat spis treści, który ci odpowiada i jest tak efektowny, że każdy, kto na niego spojrzy, będzie chciał przeczytać książkę. Potem zabierz się dziarsko do pisania i nie spoglądaj wstecz, dopóki nie postawisz ostatniej kropki.

Mam pewien wygodny zwyczaj, który czasami łamie tę zasadę: w trakcie pisania prowadzę dziennik pracy. Natychmiast notuję w nim różne wersje i podejścia do rozdziałów, pomysły na ich kolejność, gdy tylko przyjdą mi do głowy. Zapisuję propozycje zmian, jakie mogę później wprowadzić, nazwiska osób, z którymi mógłbym porozmawiać, itp. A potem odkładam dziennik do czasu, gdy jestem gotowy zasiąść do opracowania. Czyli, prawdę mówiąc, do momentu zakończenia pracy w danym dniu. Wtedy zdarza mi się spojrzeć w notatki, szczególnie jeśli wpadłem na świetny pomysł, jak przeorganizować kolejne rozdziały. Niekiedy wprowadzam tę zmianę w trakcie pracy, jeśli łatwo to zrobić i jeśli wydaje się wyjątkowo logiczna i pomocna.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.